Ciekawość – pierwszy stopień do software engineering

Joanna Zawiślak

Joanna Zawiślak

Junior Software Engineer, Graduate Programme HSBC

Hej, jestem Asia, pasjonatka Javy i Springa. Po ukończeniu studiów chemicznych postanowiłam zmienić swoją ścieżkę zawodową i tak zaczęłam przygodę z programowaniem. Lubię szukać rozwiązań, analizować problemy i zamieniać pomysły w działający kod. Staram się cały czas rozwijać i szukać nowych wyzwań. Poza programowaniem uwielbiam grać w gry planszowe i rozwiązywać zagadki.

A mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A w Twoim przypadku?

Zupełnie odwrotnie. Całe życie ciekawość prowadzi mnie za rękę, jeśli tak to można określić. Mnie ciekawość zaprowadziła do ważnego miejsca zawodowo – jestem w Graduate Programme w HSBC jako Junior Software Engineer. Tu chciałam być.

Czy od zawsze miałaś technologiczne zacięcie?

Nie do końca. To chyba nie zdziwi Waszej społeczności, bo są tu kobiety o różnych profilach. Z wykształcenia jestem chemiczką. Ale szybko po studiach postanowiłam zmienić swoją ścieżkę zawodową. Po przemyśleniach wyszło, że zawsze lubiłam analizować problemy i szukać rozwiązań, więc programowanie naturalnie mnie przyciągnęło.

Women in Technology Insight Programme – to był początek mojej drogi w IT i moment, w którym uwierzyłam w siebie

A jak to się stało, że wybrałaś Girls Code Fun jako miejsce do samorozwoju?

Szukałam miejsca wspierającego, gdzie można zadać pytanie bez osądu. Byłam na początku i ważne było dla mnie, aby środowisko było przyjazne. Projekty Fundacji wyglądały właśnie tak – dostępnie i bezpiecznie dla osoby początkującej. Zaczęłam obserwować Wasze działania i aplikować na poszczególne projekty.

I dostałaś kwalifikacje do kilku na przestrzeni czasu. Co z nich wyniosłaś Asiu?

Przyznam, że w programie mentoringowym świetnie ćwiczyłam język angielski. W języku obcym zmierzyłam się z tym, aby myśleć po angielsku i po angielsku rozwijać umiejętność rozwiązywania zadań algorytmicznych. Tak budowałam pewność siebie w kontekście językowym i samooceny. To było wyzwanie, które z perspektywy czasu uważam za świetną szansę na praktykowanie języka, który w korporacji ułatwia życie.
Z kolei w projekcie Real-Time Order Tracker zmierzyłam się z dużych projektem w Java. Samodzielnie analizowałam aplikację i testowałam. Zyskałam projekt do portfolio. To cenniejsze niż dyplom!

Brzmi jak duży krok. Co było dla Ciebie najważniejsze w tych procesach?

Ponieważ byłam w trakcie zmiany kariery, bardzo potrzebowałam wsparcia oraz ukierunkowania. Udział w tych projektach sprawił, że się nie poddałam, a to też sztuka. Wie to chyba każdy, kto był w tym miejscu. Praca z mentorką pozwoliła mi się otworzyć i poczuć pewniej w świecie technologii. To był początek mojej drogi w IT i moment, w którym zaczęłam naprawdę wierzyć w siebie. To dzięki tym doświadczeniom czuję się już dużo pewniej w umiejętnościach technicznych i miękkich. Mam też ogromną motywację do dalszego rozwoju.

Cieszy nas to bardzo. Pytanie ważne, bo też daje power po przemyśleniu: co uważasz za swój największy sukces?

Do słowa sukces zawsze podchodzę z ostrożnością. Ale rozumiem zamysł pytania. Dostałam się do Graduate Programme w HSBC. To był moment, w którym zobaczyłam, że ta zmiana z chemiczki na IT była naprawdę warta działania. To czas, praca, zaangażowanie i okoliczności, które mnie spotkały w drodze do mojego miejsca – dają mi wielką radość.

A dlaczego akurat FIN-TECH? Miałaś fokus na finanse również? To wypadkowa sympatii do dwóch branż czy przypadek?

Technologia była numerem jeden, a kiedy myślisz 'finanse’… widzisz procesy, poukładanie, przemyślenia zamiast działań ad hoc. To się łączy z tym, co cenię w programowaniu. A wisienką na torcie decyzji był dla mnie udział w evencie, w którym uczestniczyłam w Krakowie. Mój obecny pracodawca je organizował. Wcześniej aplikowałam do programu Graduate w HSBC i zoproszono mnie na ten event we wrześniu. Poznałam zespół super życzliwych ludzi z zespołu HSBC, podejście warsztatowe pokazało mi, że to miejsce do mnie. I tak się zaczął ten profesjonalny rozdział w moim całkiem jeszcze młodym życiu.

Na koniec – co powiesz dziewczynom, które dziś szukają swojej ścieżki, pracy, radości w IT?

Nie bójcie się. Bądźcie szczere, otwarte, zadawajcie dużo pytań, wybierajcie świadomie miejsce pracy. Testowanie jest OK, ale szkoda czasu na wybór miejsc, które nie są wspierające. Jakbyście chciały skopiować moją ścieżkę – śmiało. Projekty Fundacji i krakowski event HSBC – to bliskie mi inicjatywy. Dziś czuję się bezpiecznie w tej ścieżce. Innych poleceń bym nie dała!

Asiu, dzięki za optymizm i rozmowę. Trzymamy kciuki za dalsze kroki.

Jeśli ścieżka Asi brzmi dobrze, dołączcie na wydarzenie i zacznijcie swoją ścieżkę. Szczegóły i rejestracja.

Chcesz napisać własną historię?

Poznaj nasze projekty i dołącz do wspólnej historii sukcesu!