Dominika Pietrzyk
Technical Graduate Trainee | Junior Data Engineer, HSBC
Ukończyłam Technologię Chemiczną, pracowałam jako Project Manager, a później zdecydowałam się obrać nowy kierunek i rozpocząć karierę w obszarze danych. Lubię analizować problemy, szukać rozwiązań i stale uczyć się nowych rzeczy. Ważny jest dla mnie rozwój oraz podejmowanie nowych wyzwań.
Dominika dziś jesteś Junior Data Engineer. Ale w jakim miejscu życia i edukacji byłaś wcześniej, zanim wzięłaś udział w naszym bootcampie Java JAMP?
Szczerze mówiąc, byłam trochę na rozdrożu. Nie do końca wiedziałam, w którą stronę chcę iść zawodowo. Ukończyłam studia na politechnice jako technolog chemiczny, pracowałam jako project manager w branży automotive, dzięki dotychczasowym doświadczeniom zaczęłam lepiej rozumieć, co daje mi największą satysfakcję zawodową. Ale zauważyłam, że najlepiej odnajduję się w technicznych obszarach, lubię analizować i mierzyć się z wyzwaniami wymagającymi rozwiązywania złożonych problemów. Wtedy zaczęłam świadomie kierować się w stronę technologii.
Cofnijmy się do momentu końcówki studiów. Co to był za czas dla Ciebie?
To był czas pełen wyzwań i dużej niepewności. Mimo staży i zdobywania doświadczenia już podczas studiów, znalezienie pracy okazało się większym wyzwaniem, niż się spodziewałam. Pojawiało się wiele pytań o to, co dalej i czy plan, który miałam na siebie, rzeczywiście ma szansę się udać.
Wydawało mi się, że ta praca jest poza moim zasięgiem. Nie miałam pewności czy wszystko się uda, ale wiedziałam, że bardziej będę żałować, jeśli nie spróbuję. I dziękuję sobie, że zdecydowałam się sprawdzić, jak praca w HSBC wygląda od środka.
Czy miałaś wtedy już konkretny plan na siebie, czy raczej szukałaś kierunku? Kiedy pomyślałaś, że IT to jest kierunek rozwoju dla Ciebie?
Miałam plan, ale życie i rynek pracy szybko go zweryfikowały. Z czasem zrozumiałam, że czasami trzeba odpuścić pierwotny scenariusz i otworzyć się na nowe możliwości. Zamiast kurczowo trzymać się jednej wizji, zaczęłam szukać kierunku, który będzie bardziej dopasowany zarówno do mnie jak i do realiów rynku. To nie był jeden konkretny moment. Raczej proces i zbieranie doświadczeń zarówno na studiach, jak i później w pracy. Z czasem zauważyłam, że najbardziej angażują mnie zadania wymagające analitycznego myślenia, rozwiązywania problemów i technicznego podejścia. Wtedy zaczęłam rozumieć, że właśnie w tym kierunku chcę się rozwijać.
Co zatem było dla Ciebie najważniejsze przy podejmowaniu decyzji “co dalej” zawodowo?
Przede wszystkim chciałam robić coś, co po prostu mnie interesuje. Zawsze lepiej odnajdywałam się w technicznych tematach i czułam, że taki sposób myślenia jest mi bliższy. Wiedziałam, że chcę rozwijać się właśnie w tym kierunku – nawet jeśli nie miałam jeszcze gotowej mapy dojścia do celu.
I tak trafiłaś na bootcamp i finalnie na event?
W dużym skrócie, tak. O wydarzeniu dowiedziałam się dzięki Girls Code Fun, zaś o bootcampie dowiedziałam się z Internetu. Bootcamp dał mi solidne podstawy technologiczne – zdobyłam wiedzę m.in. z Javy, Gita, Spring Boota, SQL i wielu innych obszarów. Co ważne, nie była to tylko teoria, ale też praktyczne podejście do nauki i rozwiązywania problemów. Wszystko to wykorzystuję dziś w codziennej pracy, a część tematów rozwijam dalej samodzielnie. Java JUMP dał mi narzędzia i sposób myślenia, który pomógł mi lepiej odnaleźć się w świecie technologii. Prowadził mnie krok po kroku przez wiele nowych i początkowo skomplikowanych zagadnień. Dziś nadal wiem, że mam jeszcze dużo do nauczenia się, ale różnica polega na tym, że dziś nie patrzę już na naukę jak na coś przytłaczającego, tylko traktuję ją jako naturalną część rozwoju.
A sam event? Okazał się dla mnie czymś dużo więcej niż tylko spotkaniem. Był początkiem mojej zawodowej przygody. Mogłam zobaczyć, jak firma taka jak HSBC wygląda od środka, poznać ludzi, porozmawiać z pracownikami i przekonać się, że za dużą, globalną organizacją stoją bardzo otwarte, życzliwe osoby, które chcą wspierać innych.
Event dał mi coś, czego nie da żaden opis programu w social mediach ani na stronie pracodawcy – pozwolił poznać organizację od środka i zrozumieć, czym będę się zajmować po pozytywnej rekrutacji. Poznałam też mnóstwo dziewczyn z różnym backgroundem i różnymi planami na siebie. Była to świetna okazja do wymiany doświadczeń. Zauroczyła mnie atmosfera. Wiele czynników złożyło się na to, że jestem w miejscu, w którym jestem.
Kiedy był Twój aha moment – pomyślałaś, że chcesz się rozwijać właśnie w HSBC? Na evencie miałaś możliwość sprawdzenia firmy od środka. Co Cię więc przekonało? Atmosfera, opinie, wsparcie?
Są trzy ważne kwestie. Po pierwsze duży wpływ miała moja koleżanka, która właśnie po bootcampie Java JUMP i evencie dostała pracę jako Junior Java Developer. Co ciekawe, wcześniej pracowała jako inżynier produkcji w fabryce, więc jej historia pokazała mi, że zmiana ścieżki jest możliwa. Pomyślałam wtedy: skoro ona spróbowała, to może ja też powinnam dać sobie szansę i podjąć to trudne wyzwanie.
Po drugie, dużą rolę odegrały rozmowy z innymi kobietami, które już pracowały w HSBC. Okazywało się, że wiele z nich wcześniej też było na rozdrożu, zmieniało kierunek albo zaczynało od czegoś zupełnie innego. Pomyślałam wtedy: skoro one spróbowały i dziś są tutaj, to dlaczego ja miałabym nie spróbować?
A sam “aha moment” zdecydowanie po evencie Women in Technology, kiedy wszystkie kropki się połączyły. Zobaczyłam pracowników i poczułam atmosferę. Profesjonalne środowisko, ale jednocześnie bardzo życzliwe i wspierające. Spotkałam osoby, które naprawdę zachęcały, żeby uwierzyć w siebie i nie bać się próbować. Także najbardziej przekonali mnie ludzie. Pracownicy bardzo otwarcie opowiadali o swoich ścieżkach zawodowych i pokazywali, że wiele osób też zaczynało od nieoczywistych decyzji czy zmian kierunku. To dało mi poczucie, że może historia mojego początku wcale nie jest tak różna od ich historii.
Co dał Ci więc udział i jak potoczyły się Twoje kolejne kroki po wydarzeniu?
Wiarę, że warto próbować i zmieniać perspektywę. Poszłam tam z ciekawością, a wyszłam z poczuciem, że może jest dla mnie miejsce w świecie technologii. Wsparcie na evencie od zespołu dało mi przekonanie, że warto pytać, poznawać ludzi i dawać sobie szansę. Zobaczyłam rozmawiając z ludźmi, że przy dużej ilości pracy, konsekwencji i systematyczności wiele rzeczy jest możliwych. Nawet takich, które wcześniej wydają się poza zasięgiem. Po evencie zdecydowałam się zrobić kolejny krok i zaaplikowałam do programu Graduates – ścieżki dedykowanej osobom po studiach, studiach podyplomowych lub uczestnikom bootcampu Girls Code Fun. Przeszłam proces rekrutacyjny i otrzymałam ofertę pracy w jednym z zespołów HSBC. Patrząc z perspektywy czasu to był moment, od którego naprawdę zaczęła się moja zawodowa przygoda w branży IT. Dałam sobie szansę, podjęłam wyzwanie i ciężko pracowałam, żeby dojść do celu. Nie miałam pewności, że wszystko się uda, ale uznałam, że bardziej będę żałować, jeśli nawet nie spróbuję. Z perspektywy czasu widzę, że to była jedna z tych decyzji, które naprawdę potrafią zmienić kierunek zawodowej drogi.
Co sądziłaś o swoich kompetencjach przed eventem? Co myślisz teraz?
Przed eventem byłam przekonana, że niezależnie od moich starań, praca w HSBC jest po prostu poza moim zasięgiem, bo jest jedynie dla specjalistów po studiach finansowych albo informatycznych. Event dał mi zupełnie nowe spojrzenie i przede wszystkim wiarę, że może mi się udać. Dotarcie do miejsca, w którym jestem dziś, kosztowało mnie dużo pracy i wysiłku, ale jak widać, czasami naprawdę warto dać sobie szansę, uwierzyć w siebie i otworzyć się na wyzwania i zmiany Przed eventem skupiałam się głównie na tym, czego jeszcze nie umiem. Wydawało mi się, że brakuje mi doświadczenia i że inni są dużo bardziej gotowi ode mnie. Dzisiaj patrzę na to zupełnie inaczej – wiem, że bardzo ważna jest ciekawość, chęć do nauki i gotowość do działania. Kompetencje można rozwijać krok po kroku – czasami wystarczy zrobić ten pierwszy krok.
Jak wygląda Twoja rola dzisiaj?
Dziś jestem uczestniczką programu Graduates i pracuję jako Junior Data Engineer. W moim zespole pracujemy z kdb+ – technologią stworzoną do obsługi i analizy bardzo dużych zbiorów danych. Na co dzień programuję w języku q, który jest dedykowany właśnie do pracy w środowisku kdb+. To bardzo ciekawe i dynamiczne środowisko, które daje mi dużo przestrzeni do nauki i rozwoju.
Czy czujesz, że dostałaś realną szansę rozwoju? Z naszej perspektywy właśnie tak brzmi Twoja opowieść.
Zdecydowanie tak. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania i przestrzeń do nauki. Staram się podchodzić do tego z otwartością i pozytywnym nastawieniem – traktuję to jako szansę na rozwój.
Jakie masz plany na przyszłość?
Zdecydowanie chcę dalej rozwijać się w obszarze Data Engineering i technologii. Chciałabym pogłębiać swoją wiedzę, rozwijać kompetencje techniczne i stawać się coraz lepszym developerem q. Wiem też, że technologia to branża, w której nauka właściwie się nie kończy – i właśnie to mi się w niej podoba.
Warto według Ciebie skorzystać z oferty Fundacji Girls Code Fun?
Zdecydowanie. Bo to coś więcej niż nauka technologii. To możliwość zdobycia wiedzy, poznania inspirujących osób i zobaczenia, jak naprawdę wygląda świat IT od środka. Dla mnie był to pierwszy krok, który realnie wpłynął na moją ścieżkę zawodową. Program daje nie tylko kompetencje, ale też motywację i wiarę, że warto próbować — nawet jeśli na początku ma się więcej pytań niż odpowiedzi
A warto wziąć udział w evencie? Czytają nas kobiety stojące przed różnymi wyborami.
Bez dwóch zdań. Nic nie tracicie. Zyskujecie całe mnóstwo – idźcie i poczujcie atmosferę i ludzi. I mierzcie wysoko. Pokazuję, że osiągnięcie celu jest całkiem blisko, tylko konieczny jest ten pierwszy krok.
Dominika, dziękujemy za rozmowę. Powodzenia!
Jeśli ścieżka Dominiki brzmi dla Ciebie dobrze – dołącz na wydarzenie i zacznij swoją historię. Szczegóły i rejestracja poniżej.

