Magdalena Iwańska
studentka, stażystka
Zawsze szukałam tego, co mnie pasjonuje i konsekwentnie realizowałam cele. Podczas studiów pracuję jako stażystka w roli RPA Developer. Uczestniczę w projektach wykorzystujących uczenie maszynowe: sieć neuronową GNN do wykrywania mikroplastiku w wodzie, modele LSTM wspomagające wykrywanie choroby Parkinsona, nawigator słuchowy dla osób niedowidzących. Jestem absolwentką matury międzynarodowej z wynikiem 40/45, z maksymalnymi ocenami z matematyki, fizyki i chemii. Każde nowe wyzwanie traktuję jako okazję do rozwoju.
To, co robisz, wykracza poza typowe projekty nastolatki. Co sprawiło, że w ogóle zainteresowałaś się tą dziedziną?
Od zawsze chciałam studiować przedmiot związany z IT. Projekty, które robię, wynikają z tego, co mnie interesuje. Szukam problemów, które da się rozwiązać za pomocą uczenia maszynowego i próbuję nad nimi pracować. Docelowo chcę tworzyć własne rozwiązania AI dla problemów z dziedziny neurobiologii. Chcę działać na większą skalę i rozwiązywać prawdziwe problemy konkretnej grupy ludzi.
Brzmi jak ktoś kto dokładnie wie, dokąd zmierza. Masz jasno wytyczony cel i ambitne plany. Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w projekcie Fundacji Girls Code Fun?
Potrzebowałam kogoś, kto pomoże mi przedstawić za i przeciw moich pomysłów. Chciałam, aby ktoś zweryfikował czy moje dotychczasowe projekty są sensowne, w którym kierunku powinnam się rozwijać… Pomyślałam, że nikt nie zrobi tego lepiej niż osoba pracująca w branży w jednej z największych firm. I miałam rację. 🙂
Cieszy nas to. Jakie umiejętności zdobyłaś w trakcie naszego programu?
Nie potrzebowałam wiedzy związanej z technologią, którą brałam z podręczników, oglądając przeglądając kod innych programistów (GitHub) czy korzystając z GenAI. Bardziej potrzebowałam przepisu na umiejętności miękkie potrzebne do sukcesu w świecie IT. Vlad, mój mentor, nauczył mnie, że liczy się pewność siebie i nie można bać się zadawać pytań i iść niekonwencjonalną ścieżką. W mojej obecnej pracy (stażu) zaczęłam to wdrażać i dzięki temu projekt, w którym uczestniczę od kwietnia, idzie dużo szybciej, ponieważ korzystam z wiedzy moich starszych kolegów z zespołu. Widząc tę zmianę i poprawę efektywności mojej pracy, zaczęłam się interesować rozwojem osobistym.
Warto w życiu otaczać się ludźmi, którzy jeśli podetną ci skrzydła, to tylko po to, aby pozwolić, aby wyrosły Ci nowe.
W jaki sposób program wpłynął na Twoją przyszłość zawodową lub edukacyjną?
Nie bałam się podjąć pracy w innych miejscach. Dlatego od września i października zaczynam pracę w zupełnie różnych dziedzinach: DB Cargo Polska (kolej) i w startupie medycznym SafetyGaze. W każdej z tych firm będzie mnie czekać inne zadanie, ale dzięki podejściu Vlada już się tego nie boję. Czuję ekscytację. Teraz moim celem jest spróbowanie tylu rzeczy, ile to możliwe, korzystając z wiedzy, którą mam i którą nabędę podczas studiów.
Coś zmieniło się w Tobie po rozmowach z Vladem?
Vlad i praca z nim na pewno zmieniły mój punkt widzenia. Nie boję się teraz rozmawiać z ludźmi na różnych stanowiskach o moich potrzebach, problemach i rozkminach. Udało mi się pokonać wiele barier, ale też poznałam spostrzeżenia z pracy w tak elitarnym środowisku.
Rzeczywiście wdrożyłam to, co zaplanowałam i ustaliłam z Vladem. Zamiast tylko przytakiwać „dla świętego spokoju”, teraz zbieram korzyści związane z pracą, którą mam i która mnie czeka. To też przygotuje mnie na przyszłość, pod kątem pracowitości, organizację czasu i doświadczenie.
Czy było coś, czego się nie spodziewałaś, a co okazało się ważne?
Szczerość mentora. Nie bał się mi mówić, co robię dobrze, a co źle. Niestety często w innych programach mentoringowych spotkałam się z tym, że mentorzy na siłę próbowali mi wmówić, że to, co robię, jest dobre i nie mam żadnych wad. Tutaj było inaczej.
Z taką szczerością się nie spotkałaś wcześniej?
Jeśli chodzi o życie osobiste, to ludzie wokół mnie twierdzą, że stałam się bardziej otwarta i radosna. Także dzięki temu, że mam lepsze poczucie własnej wartości. Dzięki temu nastawieniu nie bałam się odciąć od ludzi, którzy mi nie sprzyjali, a zaczęłam doceniać tych, którzy naprawdę chcą mi pomóc. W pracy również usłyszałam, że mimo tego, że jestem samodzielna, to i tak zrobiłam progres względem komunikowania się z resztą zespołu i pisania do biznesu.
Jakie rady dałabyś innym dziewczynom, które rozważają wzięcie udziału w projektach Fundacji Girls Code Fun?
Żeby nie bały się aplikować. Nie zajmuje to dużo czasu, a pomaga otworzyć perspektywy nawet, gdy jakaś ścieżka wydaje się definitywnie zamknięta. Program pomaga zweryfikować pomysł i daje nowe opcje. Jeśli tylko macie jakieś wątpliwości, to dostaniecie przepis, jak się ich pozbyć.

